Ostatnie lata przyniosły również dużą poprawę stanu środowiska naturalnego. Wszystko za sprawą gigantycznej rozbudowy sieci kanalizacyjnej. Ścieki nie płyną więc już tak szerokim strumieniem do przydrożnych rowów i na pola, a coraz częściej trafiają tam, gdzie ich miejsce, czyli do oczyszczalni. To także dzięki temu systematycznie poprawia się jakość wód w zlewniach tarnowskich rzek. Jak na te zmiany reagują mieszkańcy? Czy chętnie korzystają z dobrodziejstw, jakie niesie XXI wiek? Jeszcze nie tak dawno nie byli przecież zbyt skłonni do przyłączenia swoich domów do sieci. Dlaczego? Bo najczęściej mieli wodę z własnych studni, a więc za darmo. A ścieki? Te trafiały na pola i łąki albo przesączały się z szamb do ziemi, zatruwając przy okazji warstwy wodonośne. Ich „wywóz” również więc nic nie kosztował. Na szczęście przez ostatnie lata sporo się zmieniło.
O wielu ważkich sprawach związanych zarówno z problemami jak i sukcesami dotyczących wodociągów i kanalizacji, na debacie zorganizowanej przez redakcję Gazety Krakowskiej, rozmawiali szefowie spółek wodociągowych i okolicznych samorządów.
Zaproszenie do debaty „Budowa sieci wodno-kanalizacyjnych w terenach wiejskich i terenach o małym zagęszczeniu zabudowy” przyjęli Tadeusz Rzepecki, prezes Tarnowskich Wodociągów, Sławomir Jędrusiak, prezes spółki komunalnej Dorzecze Białej, Kazimierz Fudala, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Dorzecza Białej i były wójt gminy Rzepiennik Strzyżewski, Marian Zalewski, wójt Szczurowej, także przewodniczący Zarządu Związku Międzygminnego Wodociągów i Kanalizacji Wiejskich w Woli Rzędzińskiej, Krzysztof Kaczmarski, burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej, Zbigniew Mączka, burmistrz Radłowa, Stanisław Kusior, burmistrz Żabna, Arkadiusz Mikuła, wójt gminy Lisia Góra, Marek Karaś, wójt gminy Rzepiennik Strzyżewski.
Czytaj więcej na stronach Gazety Krakowskiej.