75 lat temu, rankiem 17 września 1939 roku Związek Radziecki bez wypowiedzenia wojny zaatakował Polskę. Tym samym zrealizował ustalenia zawarte w tajnym protokole radziecko-niemieckiego paktu Ribbentrop-Mołotow, czego konsekwencją był tzw. IV rozbiór osamotnionej Polski. Dwa sąsiadujące z Polską państwa zawarły porozumienie dotyczące podziału jej terytorium pomiędzy siebie. Po kilku tygodniach porozumienie to zostało zrealizowane. Zajęcie przez Armię Czerwoną wschodnich terenów II Rzeczypospolitej było początkiem ustanowienia w Europie nowego porządku, przyjętego później w Jałcie jako obowiązujący do dziś.  Napadając na Polskę, Związek Radziecki złamał pakt o nieagresji, który miał obowiązywać do końca 1945 roku. Polska była zupełnie nieprzygotowana na atak ze wschodu. Związek Radziecki wprowadził do Polski ponad 4 tysiące czołgów, 1800 samolotów i prawie 2 miliony żołnierzy, którym Polacy mogli przeciwstawić jedynie ponad 300 tysięcy żołnierzy. 

Brak publicznego formalnego ogłoszenia przez Prezydenta i rządu RP faktu istnienia stanu wojny pomiędzy ZSRR a Polską i brak jednoznacznego rozkazu Naczelnego Wodza stawiania oporu najeźdźcy doprowadziły do dezorientacji. Niektórzy żołnierze przesuwając się na wschód na bezpieczne tereny trafiali wprost w radzieckie ręce bez żadnej walki. Czasem oddziały Armii Czerwonej przedstawiały się za sojuszników Polski w wojnie z Niemcami i podstępem zabierali polskich żołnierzy do niewoli. Akcje Armii Czerwonej nie pozostawiały wątpliwości, że od 17 września Polska miała dwóch agresorów, współpracujących ze sobą w celu jej anihilacji. Władysław Sikorski wyraził pogląd, że Rosja „zdradziła, idąc zbrojnie na pomoc Niemcom i uderzając na nas w umówionym z nimi momencie nożem w plecy (…) odtąd jesteśmy w stanie wojny z Sowietami na równi z Niemcami”. Oficjalnym pretekstem agresji było niezgodne z prawdą oświadczenie o rozpadzie państwa polskiego, ucieczce rządu polskiego, konieczności „wyprawy wyzwoleńczej” w obronie mienia i życia zamieszkujących wschodnie tereny polskie Ukraińców i Białorusinów oraz uwalnianiu ludu polskiego od wojny. W konsekwencji ZSRR uznał wszystkie układy zawarte uprzednio z Polską za nieobowiązujące – zawarte z nieistniejącym państwem. Dlatego też odmawiano wziętym do niewoli polskim żołnierzom statusu jeńców wojennych. Do niewoli sowieckiej trafiło ponad pół miliona polskich żołnierzy. Nastąpiły także masowe deportacje ludności. Ocenia się, że w latach 1939-1945 doszło, według różnych źródeł, do przymusowego wywiezienia od 550 tysięcy do 1,5 miliona obywateli polskich w głąb ZSRR. Za żołnierzami Armii Czerwonej wkraczały oddziały NKWD, dokonując masowych represji. Codziennością stały się uwięzienia, bestialskie mordy, zsyłki do łagrów, deportacje całych rodzin do Kazachstanu i na Syberię oraz masowa grabież polskiego majątku narodowego i dóbr prywatnych. Obrabowano polskie muzea, biblioteki oraz archiwa i zbiory dzieł sztuki. Najbardziej prześladowane były rodziny wojskowych i inteligencja.

Walki żołnierzy polskich z Armią Czerwoną zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, napisem na jednej z tablic po 1990 roku – „OBRONA GRANICY WSCHODNIEJ RP 17 IX – 1 X 1939”. 23 września 2009 Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął przez aklamację Uchwałę upamiętniającą agresję Związku Radzieckiego na Polskę 17 września 1939 r. 17 września obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka, aby uczcić pamięć setek tysięcy obywateli Rzeczypospolitej Polskiej wyrzuconych z domów i osadzonych w nieludzkich warunkach w obozach, więzieniach, na syberyjskiej i kazachskiej ziemi. To szczególna data dla Sybiraków i Kresowian jest symbolem naznaczenia ich życia, sposobem na zachowanie w pamięci ich tragedii i tułaczego losu. Dołóżmy starań, aby dramatyczne wydarzenia z tego okresu przetrwały w pamięci i świadomości kolejnych pokoleń.