Znajdź w naszych wiadomościach
Archiwum aktualności
kwiecień 2026 P W Ś C P S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30
kwi13
Dokładnie 75 lat temu NKWD rozpoczęło likwidację obozów dla polskich oficerów więzionych na terenie ZSRS, m. in. w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Decyzję o ich likwidacji podjęło 5 marca 1940 r. Biuro Polityczne KC WKP(b) na podstawie pisma, które ludowy komisarz spraw wewnętrznych Ławrientij Beria skierował do Stalina.
Szef NKWD, oceniając w nim, że wszyscy wymienieni Polacy „są zatwardziałymi, nierokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej”, wnioskował o rozpatrzenie ich spraw w trybie specjalnym, „z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelanie”. Dodawał, że sprawy należy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia. Formalnie wyroki miały być wydawane przez Kolegium Specjalne NKWD. Wnioski przedstawione przez Berię zostały w całości przyjęte, a na jego piśmie znalazły się m. in. podpisy Stalina, Klimenta Woroszyłowa i Wiaczesława Mołotowa.
Jeńców z obozu w Kozielsku przewieziono do Gniazdowa pod Smoleńskiem a stamtąd do lasu katyńskiego samochodami. Rozstrzeliwano ich nad otwartymi grobami (strzał w tył głowy). Inny scenariusz wydarzeń miała śmierć jeńców z obozów ze Starobielska i Ostaszkowa. Tych pierwszych przywieziono koleją do Charkowa i rozstrzelano w piwnicach tamtejszego urzędu NKWD. Więźniowie z drugiego obozu pojechali koleją do Kalinina, gdzie zakończyli życie w podobny sposób jak ich koledzy ze Starobielska. Na mocy decyzji władz ZSRS wymordowano również około 7 300 polskich obywateli uwięzionych na zajętych przez Sowietów terenach RP: na Ukrainie rozstrzelano 3 405 osób (ich groby znajdują się najprawdopodobniej w Bykowni pod Kijowem), a na Białorusi 3 880 (pochowanych prawdopodobnie w Kuropatach pod Mińskiem). Większość z nich stanowili aresztowani działacze konspiracyjnych organizacji, oficerowie niezmobilizowani we wrześniu 1939 r., urzędnicy państwowi i samorządowi oraz „element społecznie niebezpieczny” z punktu widzenia władz sowieckich. W wyniku „zbrodni katyńskiej” śmierć poniosło ok. 22 tys. osób.
Tegoroczne artykuły prasowe
sugerują, że Katyń jest nie tylko symbolem likwidacji znacznej części polskiej inteligencji, a zrealizowanym przez obu okupantów Polski zamysłem eksterminacji wybranej grupy społecznej. Mordując polskich oficerów, NKWD dopełniał jednocześnie umowy unicestwienia kierowniczych warstw społeczeństwa polskiego. Współpraca NKWD i gestapo w sposób czynny rozpoczęła się na początku 1940 r. przekazaniem przez Stalina stronie niemieckiej na moście w Brześciu 150 niemieckich komunistów W celu realizacji dalszego „oczyszczenia” NKWD zaproponowało gestapo egzekucję wybranej grupy pod Moskwą. Życie niemieckich komunistów i agentów wymieniono na „latające podarunki” – niemieckie samoloty bojowe. Był to dobry początek współdziałania. Wkrótce nadszedł czas na realizację jednego z podpisanych 28 września 1939 r. – obok „Traktatu o Granicy i Przyjaźni” – tajnych protokołów stwierdzających, że „obie strony nie będą tolerowały na swoich terytoriach jakiejkolwiek agitacji polskiej, która by oddziaływała na terytoria drugiej strony”. Inteligencja polska stanowiła tę najbardziej podejrzaną warstwę narodu; społeczność, którą pozyskać i skłonić do kolaboracji było najtrudniej. Niejako od samego początku zajęcia ziem II RP okupanci skazali na odosobnienie tych, którzy zajmowali wyższe i bardziej eksponowane stanowiska w administracji państwowej i samorządowej (np. prezydentów miast), w służbach publicznych (kolej, poczta), a nawet tworzyli całe grupy społeczno - zawodowe (oficerowie, policjanci, pracownicy sądownictwa, ziemianie i przedsiębiorcy). Ich izolacja była tym łatwiejsza, że prawie wszyscy należący do tej kategorii zostali z początkiem września wezwani do obrony ojczyzny. Nie mogąc wykonać dyrektywy gen. Rydza-Śmigłego, aby z bolszewikami nie walczyć, tylko pertraktować w celu wyjścia i skierowania na Węgry lub do Rumunii, zostali w większości ujęci przez Armię Czerwoną i osadzeni w więzieniach, obozach pracy oraz obozach specjalnych.
Na odbywających się od listopada 1939 r. do marca 1940 r. naradach NKWD oraz gestapo w Zakopanem i w Krakowie zostało uzgodnione „załatwienie problemu polskiego raz na zawsze”. Sporządzono tam umowę o wzajemnej pomocy oraz informowaniu o ukrywających się i walczących z okupantami obywatelach polskich. Władze NKWD poleciły opracować w obozach specjalnych i więzieniach wykazy adresów rodzin jeńców zamieszkałych zarówno po stronie sowieckiej, jak i niemieckiej, celem deportacji. Ze strony niemieckiej znane są dyrektywy wydane przez Reinharda Heydricha, zastępcę Reichsfuhrera-SS i szefa niemieckiej policji, na naradach we wrześniu i w październiku 1939 r. w Berlinie z szefami urzędów RSHA (głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy) oraz szefami grup operacyjnych policji. Mówiły one, że „kierownicze warstwy ludności w Polsce powinny tak szybko, jak to jest możliwe, zostać unieszkodliwione”. Znane jest wystąpienie Hansa Franka na naradzie 30 maja 1940 r. w sprawie przebiegu Akcji AB (niemal równoległej do katyńskiej, i chronologicznie, i celowo), na której powiedział wprost: „Na nas jako narodowych socjalistów okres ten nakłada obowiązek zatroszczenia się o to, by naród polski nigdy więcej nie był zdolny do stawiania oporu… Fuhrer oświadczył mi, że tych, których obecnie uznano za warstwę kierowniczą w Polsce, należy zlikwidować. Tych, którzy się znowu pojawią, należy izolować i w odpowiednim czasie zlikwidować”. Wiosną 1940 r. Rosjanie i Niemcy przeprowadzili eksterminacje obywateli polskich. Były to: niemiecka „Intelligenzaktion” i rosyjska „Obezwglawlennije”.
Dziś znane są relacje mieszkańców okolic lasu katyńskiego, według których widzieli oni w willi NKWD niemieckich oficerów. Choć Niemcy byli naocznymi świadkami sowieckich zbrodni, nie zamierzali się do tego przyznać. W świetle zmienionej sytuacji politycznej próbowali w 1943 r. zbrodnie wykorzystać w celu rozbicia Wielkiej Koalicji. Równie niepopularne było stwierdzenie współpracy w eksterminacji polskich elit intelektualnych także później. Obie strony milczały dalej, aby uniknąć kompromitacji na arenie międzynarodowej. W tym samym czasie, gdy Rosjanie rozstrzeliwali polskich jeńców wojennych i deportowali w głąb ZSRS ich rodziny, Niemcy na swoim terenie rozstrzeliwali przedstawicieli polskich elit politycznych, społecznych i intelektualnych w ramach Außerordentliche Befriedungsaktion (AB). Zestawienie mordu katyńskiego i deportacji rodzin jeńców oraz niemieckiej Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej zdaje się sugerować, że Sowieci i Niemcy nie tylko popełnili zbrodnię na narodzie polskim, lecz również zgodnie ją zaplanowali i przeprowadzili. Realizacja mordu oznaczała eliminację wybranych grup społecznych i w efekcie depolonizację zajętych obszarów, a następnie jak najszybszą ich germanizację i sowietyzację przez osiedlanie na opuszczonych przez Polaków miejscach „własnych, prawomyślnych obywateli”. Dziś, po przemianach lat 90., otwarte pozostają pytania o dalekosiężne konsekwencje przeprowadzonego przez okupantów planu ludobójstwa.
Biorąc pod uwagę skalę ofiar sowieckiego komunizmu liczoną w milionach, liczba 21 857 zabitych z rozkazu z 5 marca 1940 r. – a tylu obejmuje pojęcie „zbrodnia katyńska”, choć nie wszyscy leżą w Katyniu – nie jest zbyt „wygórowana”. Jednak z kilku powodów słowo „Katyń” stało się symbolem. Na pewno zadziałał tu charakter zbrodni popełnionej na jeńcach w powszechnej opinii chronionych konwencjami międzynarodowymi. Oficerowie rezerwy byli częścią warstwy inteligenckiej, zatem w kraju mającym w 1938 r. zaledwie 1,2 proc. osób z wyższym wykształceniem, strata taka jest szczególnie odczuwalna. Dodajmy, że Katyń był znany, bo odkryty przez Niemców, i – chociaż nie do końca – przebadany w 1943 r.; wyniki badań ogłaszano. Nie było wiadomo, gdzie leżą więźniowie Starobielska i Ostaszkowa, co mogło rodzić różne nadzieje i spekulacje. Los więźniów Kozielska odnalezionych w Lesie Katyńskim był jasny, a wobec tego dla większości Polaków słowo „Katyń” stało się ogólnym synonimem sowieckiego ludobójstwa. Rządy komunistów w Polsce, jak wiadomo, zostały narzucone przez ZSRS, a w całym okresie 1944/45–1989 były podtrzymywane przez siły i aparat państwa. „Przyjaźń polsko-radziecka” – jak nazywano stosunki zależności – była oficjalną doktryną PRL. Motywowano ją, odwołując się też do ideologii marksistowskiej, jednak – zwłaszcza po 1956 – coraz częściej PZPR odwoływała się do uzasadnianej geopolityką racji stanu, tym częściej, im bardziej ta ideologia traciła na wiarygodności i atrakcyjności (także dla swoich oficjalnych wyznawców). Propaganda ta zakładała dobrą wolę ZSRS wobec Polski. Prawda o Katyniu (i w ogóle o represjach sowieckich) demistyfikowałaby propagandę, sprowadzając stosunki PRL – ZSRS do właściwego wymiaru wasal – suweren, zaś aparat PZPR do właściwej roli personelu obsługującego nad Wisłą interesy moskiewskiego suwerena. Zapewne dlatego „kłamstwa katyńskiego” komuniści bronili z takim uporem tak długo – w zasadzie aż po koniec PRL.
ZSRS złamał wszelkie konwencje międzynarodowe związane z poszanowaniem godności człowieka, wśród których były także układy o godnym traktowaniu jeńców wojennych. Wtedy w 1940 roku w lesie katyńskim nie liczyło się żadne prawo, ani boskie, ani ludzkie. Wtedy nad świeżo wykopanymi dołami nie istniało sumienie, ani jakikolwiek wyraz poszanowania drugiego człowieka. Jedynym wyrazem prawa i szacunku był pistolet trzymany w ręku żołnierza NKWD – przyłożony do głowy żołnierza polskiego.
W poniedziałek, 13 kwietnia 2015 r. o godz. 12:00 w ramach dorocznych obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, przy tablicy wmurowanej w Kaplicę Cmentarną zapraszamy na Apel Poległych ku czci pamięci pomordowanych w obozach jenieckich na wschodzie – m.in. siedmiu mieszkańców Dąbrowy Tarnowskiej: Albina Basisty, Bolesława Berbeki, Stanisława Jurasa, Adama Malinowskiego, Józefa Paducha, Leszka Szpaka i Zygmunta Śliskiego. Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej został ustanowiony uchwałą Sejmu RP 14 listopada 2007 r. dla uczczenia pamięci wszystkich zamordowanych przez NKWD w Katyniu, Charkowie i Miednoje oraz w innych miejscach kaźni.


umdt@dabrowatar.pl



Dąbrowa Tarnowska - Oficjalna strona Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Tarnowskiej