Półtora miliona osób przedwcześnie umrze w Polsce z powodu niewykrytych na czas chorób nerek – alarmują nefrolodzy. Bezpośrednią przyczyną zgonów będą zawały, udary czy nowotwory. W akcie zgonu nie będzie ani słowa o chorobach nerek. Jednak to one i toksyny, które kumulują się w organizmie pozbawionym organu czyszczącego krew, zatrują i zniszczą inne narządy. „Każdy – zarówno dorośli jak i dzieci- powinien raz do roku wykonać ogólne badanie moczu i sprawdzić poziom kreatyniny we krwi”- apeluje prof. Ryszard Gellert, Kierownik Kliniki Nefrologii i Chorób Wewnętrznych Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego i organizator konferencji z okazji Światowego Dnia Nerek (10 marca 2016). Takim badaniom poddało się 315 osób w Dąbrowie Tarnowskiej, w tym było ponad 6% osób, których wyniki określono jako niezgodne z normami.

4, 5 miliona Polaków choruje na nerki – większość o tym nie wie. W Polsce nie prowadzi się systemowych badań dotyczących chorób nerek i brakuje wielu statystyk, choć dane na ten temat są sprawozdawane do NFZ. Największe w kraju badania przesiewowe – NEFROTEST, organizowane przez NEFRON, Sekcję Nefrologiczną Izby Gospodarczej Medycyna Polska potwierdziły alarmujące szacunki nefrologów. „Ponad 10% z blisko 44 tysięcy przebadanych z ponad 50 powiatów we wszystkich województwach ma wyniki wskazujące na przewlekłą chorobę nerek. Dziś są oni pod opieką poradni nefrologicznych w swoich miastach i mają szansę uniknąć dializ czy przeszczepu nerki” – mówi dr Dariusz Aksamit, nefrolog i prezes NEFRON.

Kulminacyjnym punktem kampanii NEFROTEST w Dąbrowie Tarnowskiej była przeprowadzona 7 czerwca 2015 roku akcja masowych badań przesiewowych w kierunku chorób nerek. W sumie poziom kreatyniny oraz eGFR we krwi bezpłatnie przebadało 315 osób powyżej 45 roku życia. Niezgodne z normami wyniki badań kreatyniny i eGFR miało aż 26,35% mieszkańców.

Proste i tanie badania ratują życie „Polacy za rzadko lub też wcale nie badają nerek, choć takie badania są tanie, proste i dostępne w każdym laboratorium. Wystarczy poprosić o skierowanie lekarza rodzinnego” – mówi prof. Ryszard Gellert, Kierownik Kliniki Nefrologii i Chorób Wewnętrznych Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego. „Na początek, zarówno u dorosłych jak i u dzieci, wystarczą: ogólne badanie moczu oraz badanie stężenia kreatyniny we krwi (dzięki ich oznaczeniu już można podejrzewać rozwój choroby)”-dodaje prof. Gellert. Co najmniej raz w życiu warto wykonać USG, szczególnie u dzieci. Nefrolodzy alarmują – schorzenia nerek mogą rozwijać się nawet 20-30 lat, od dzieciństwa do wieku dojrzałego, nie dając żadnych objawów. Zgodnie z ludowym powiedzeniem – nerki nie bolą. Gdy zaczynają dokuczać, często są już całkowicie niesprawne i nieodwracalnie uszkodzone, a wtedy życie pacjenta mogą uratować tylko przeszczep lub dializa. Choroby nerek zagrażają dzieciom już w życiu płodowym. Często prowadzą wprost do niewydolności nerek w wieku dorosłym. A obecnie, w 2016 roku, jak zawsze do obchodów dnia nerek włącza się Ogólnopolskie Stowarzyszenie Osób Dializowanych: w Krakowie 1000 osób będzie mogło sprawdzić swoje nerki. Więcej informacji i adresy punktów znaleźć można na stronach partnerów: www.osod.info, www.diag.pl.

Choroby nerek a dzieci - działaj wcześnie by im zapobiegać

W tym roku oczy nefrologów z całego świata w sposób szczególny zwrócone są na dzieci i kobiety w ciąży. Hasło tegorocznego Światowego Dnia Nerek to "Choroby nerek i dzieci - działaj wcześnie by im zapobiegać". Wiele dzieci jest zagrożonych chorobami nefrologicznymi już w życiu płodowym. Coraz więcej chorób nerek wykrywa się na etapie prenatalnym. W badaniu USG podczas ciąży, lekarze oceniają nerki - sprawdzają czy są obie i czy nie mają wad. W razie konieczności (szczególnie w leczeniu wodonercza) przeprowadza się operacje wewnątrzmaciczne. Dają one szanse na urodzenie zdrowego dziecka.

Liczba nefronów, czyli podstawowych jednostek, z których składają się nerki, decyduje się w chwili narodzin. Może ona wynosić od 1 do 4 milionów. Z badań wynika, iż wrodzona, zmniejszona liczba nefronów, która następnie prowadzi do upośledzenia czynności nerek, jest bezpośrednio związana z niską wagą urodzeniową i wcześniactwem. Po porodzie, mimo właściwej diety, nie można już zwiększyć liczby nefronów powstałych w ostatnich tygodniach życia płodowego.

Blisko 1663 osób w województwie małopolskim żyje dzięki dializom. „Ogromnym sukcesem polskiej nefrologii jest, że pacjenci nie umierają z powodu przewlekłej niewydolności nerek. Wszyscy wymagający leczenia nerkozastępczego – otrzymują je” – mówi dr Dariusz Aksamit, prezes NEFRON, która skupia ponad 200 publicznych i niepublicznych oddziałów nefrologicznych, poradni i stacji dializ. Jeszcze w latach 90-tych XX wieku, skąpa sieć stacji dializ nie pozwalała na pełną dostępność leczenia dializami. Od 1999 roku ośrodki niepubliczne wspomagają stacje publiczne i dziś obejmują opieką ponad 50% chorych. Na stałe dializowanych jest ok. 20 tysięcy dorosłych i 100 dzieci. „Dializa ratuje życie, ale jest też szalenie obciążająca dla pacjentów i ich rodzin - fizycznie i psychicznie. Trzy razy w tygodniu na ok. 4-5 godzin chory jest podłączany do sztucznej nerki, która oczyszcza jego krew z toksyn. Chorzy wiedzą, że żyją tylko dzięki dializie – dlatego często nawet prasowe informacje dotyczące ograniczania dostępu do terapii, wzbudzają w nich ogromny niepokój o możliwość dalszego leczenia. W stacjach wciąż żywe są opowieści o limitowaniu w przeszłości dostępności do terapii.” – zwraca uwagę dr Iwona Mazur, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Dializowanych.

Ogólnopolski program wczesnego wykrywania i leczenia chorób nerek

Dziś, średnio na wizytę u nefrologa czeka się średnio siedem miesięcy. Kolejki mogłyby być krótsze, gdyby nie to, że wiele osób jest kierowanych niezgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego. „Trudno skutecznie leczyć nerki, gdy widzi się pacjenta tak późno” – mówi prof. Gellert. „Lepszy dostęp do specjalisty nefrologa w przychodni i w oddziale szpitalnym to jedyna efektywna droga ograniczenia rozmiarów rozwoju kolejnej choroby cywilizacyjnej, jaką jest przewlekła choroba nerek” – dodaje.

10 marca 2016 w Światowym Dniu Nerek nefrolodzy apelują o powołanie ogólnopolskiego programu wczesnego wykrywania i leczenia chorób nerek. „Chcemy edukować i uwrażliwiać lekarzy rodzinnych, pediatrów, diabetologów i kardiologów na subtelne oznaki chorujących nerek. Dobrym pomysłem jest także włączenie np. ogólnego badania moczu do katalogu badań okresowych”- mówi prof. Gellert.

WKD logo pl v1 10 marca   Światowy Dzień Nerek