"Nie dla czadu" - to nazwa akcji straży pożarnej ostrzegająca przed zatruciem tlenkiem węgla. W tym roku z powodu zaczadzenia zmarło już osiem osób. Komendant straży pożarnej powiedział, że liczba ta z roku na rok maleje. Tlenek węgla zabija bezboleśnie. Jest bezwonny i bezbarwny, dlatego człowiek często nie wie, co się z nim dzieje, gdy zostanie zaczadzony. Wydaje mu się, że jest śpiący, apatyczny. Do zaczadzenia często dochodzi wtedy, gdy nie stosujemy się do zasad bezpieczeństwa.trans Nie dla czadu   straż pożarna radzi, jak uniknąć zatrucia  

Szef państwowej straży apelował przede wszystkim o dobrą wentylację mieszkań. Zwłaszcza tam, gdzie są piece z otwartą komorą spalania - a więc w kuchni czy łazience - jeśli mamy podgrzewacz wody. Aby nie doszło do zaczadzenia, konieczne jest zapewnienie takim miejscom prawidłowej wentylacji, poprzez otwarcie okna w mieszkaniu. Trzeba też sprawdzać ciągi wentylacyjne. By wyeliminować ryzyko zatrucia czadem, można się zaopatrzyć w czujnik dymu. Taki czujnik reaguje na zbyt duże stężenie tlenku węgla w powietrzu. 1,3 procent to już dawka śmiertelna, ale czujnik ostrzega dużo wcześniej. Aby takie urządzenie prawidłowo działało, należy je zawiesić 1,5-1,8 metra nad ziemią, z dala od ciągu wentylacyjnego. Najlepiej zrobić to pośrodku danego pomieszczenia, na przykład łazienki. Jeżeli mieszkamy w wielokondygnacyjnym budynku, najlepiej zakupić kilka czujników do jednego mieszkania. Gdy taki czujnik zadziała, straż pożarna apeluje, by jak najszybciej otworzyć okna, opuścić mieszkanie, a dopiero potem zadzwonić pod numer alarmowy 112.

NIE dla czadu Nie dla czadu   straż pożarna radzi, jak uniknąć zatrucia