Nowy rozszerzony poradnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pt. „Biało-Czerwona” zawiera wskazówki jak prezentować barwy narodowe, polską flagę, a także bannery w przestrzeni publicznej. Kwestia ta nie została do tej pory uregulowana ustawowo. Wiele jednostek samorządu terytorialnego i instytucji państwowych nie wie, w jakiej kolejności na masztach i w pomieszczeniach umieszczać flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej z flagami innych państw i jednostek samorządu terytorialnego. „Biało-Czerwona”, po ktorą warto sięgnąć przed przypadającym 2 maja Dniem Flagi, w przystępny sposób objaśnia to, jak również przybliża wiele pojęć i różnic w nazwach, które nie dla wszystkich mogą być zrozumiałe, a są używane nie tylko w pismach urzędowych i opracowaniach weksylologicznych.

Autorem publikacji jest Alfred Znamierowski, ekspert w dziedzinie weksylologii, członek Polskiego Towarzystwa Heraldycznego i Komisji Heraldycznej przy MSWiA. W nowej książeczce wyjaśnia również, na przykład kibicom, że nazwy miejscowości, z których przyjeżdżają na zawody sportowe, można umieszczać na barwach narodowych, a nie flagach państwowych Rzeczypospolitej Polskiej. Przypomina także, że polska flaga ma proporcje 5:8.

Wskazówki zawarte w publikacji MSWiA dotyczą różnych okoliczności, między innymi żałoby, marszów czy powitania gości  zagranicznych.

Prezentowane obecnie wydanie drugie zostało rozszerzone o rozdział „Flagi podczas konferencji i wizyt”. Warto pamiętać o tym, że kolejność flag jest znaczącym sygnałem. Ze względów kurtuazyjnych można umieścić flagę państwa, z którego pochodzi gość, na pierwszym miejscu przed flagą polską. Dotyczy to jednak wizyt najwyższych rangą przywódców, takich jak głowa państwa lub szef rządu.

Publikacja pt. „Biało-Czerwona” zawiera instrukcje, które mogą się przydać każdemu, kto szanuje nasze barwy narodowe. Wydanie drugie jest dostępne w pliku zamieszczonym poniżej.

Publikacja MSWiA "Biało-Czerwona". Wydanie drugie rozszerzone

1 29779 Poradnik „Biało Czerwona” czyli jak czcić barwy narodowe